14 maja 2014

Czerwony pieprz.

Kolejna moja propozycja, to komplet naszyjnik z kolczykami w wiosennych kolorach. Moją biżuterię komponują wszystkie odcienie zielonego, a czerwony pieprzyk nadaje jej  wykwintnego i oryginalnego smaku.


Naszyjnik został wykonany specjalnie na wyzwanie Kreatywnego kufra - Fotoinspiracja 2. Zdjęcie, które było inspiracją przedstawia klasyczny kontrast kolorystyczny czerwieni z zielenią.

http://magdalenarozylo.blogspot.com/

Zdecydowałam pobawić się proporcjami kolorystycznymi w tym kontraście. Często w mojej biżuterii stosuję czerwień z zielenią w proporcjach jeden do jednego. Tym razem jednak poszukałam innego rozwiązania, w którym ogrom zieleni zwieńczyłam malutkim czerwonym kryształkiem Swarovskiego w centralnej części kompozycji.




Praca bierze udział w Wyzwaniu KK- Fotoinspiracja 2.


Poniżej zdjęcia całego kompletu - naszyjnik z kolczykami.







10 maja 2014

Po ślubie.

To moja ślubna biżuteria, która wykonałam na kilka chwil przed moim świętem. Naszyjnik miał kolorem pasować do całej stylizacji i dodatkowo miał nadawać się do ostrej hulanki :) Dlatego nie jest dużych rozmiarów. Dodatkowo w biżuterii tej znajdują się małe czerwone dzwoneczki, które cudnie brzęczały w czasie zabawy :) Całość świetnie pasowała do bukietu i sukni. Biżuteria ta pozostaje w kolekcji prywatnej i nie jest na sprzedaż.





8 maja 2014

Długa droga.

Może to jeszcze nie czas na podsumowania, ale wczoraj znalazłam przez przypadek zdjęcie mojego pierwszego sutaszu. Moja historia zaczęła się w październiku 2010 roku. Zachwyciłam się biżuterią Dori Csengeri i zaczęłam szperać w necie, żeby dowiedzieć się czegoś więcej. Jak trafiłam na nazwę "soutache" na allegro, to już czułam, że wszystko podporządkuję w mojej twórczości tej technice. Pamiętam, jak spędziłam swoją pierwszą noc z sutaszem nie mogąc się nasycić wiedzą zawartą wtedy w internecie. Na drugi dzień wybrałam się szlakiem pasmanterii w nadziei na odnalezienie owego magicznego sznurka sutasz. Rzeczywistość mnie zwaliła z nóg. Mając w głowie prace Dori wydawało mi się, że zrobię wielkie zakupy. Pani ekspedientka szybko wybiła mnie z sutaszowego rytmu informując, że sznurki ma w kolorach czarnym, czerwonym i białym. Kiedy zapytałam czy będzie zamawiać jeszcze sutasz, odpowiedziała: "Po co? Przecież jeszcze mam." I tak zabrałam się za szycie czarno białego pierwszego sutaszu...
A dzisiaj? Dzisiaj mamy wielki wybór sznurków, nici oraz innych materiałów do sutaszu. Cieszę się, że tak się to wszystko pozmieniało.Tyle teraz wszystkiego, że mamy nieograniczone możliwości tworzenia :) 


A poniżej zdjęcie pokazujące jak długą drogę już przebyłam z sutaszem.









6 maja 2014

Flamingi - konkurs RS.

Naszyjnik sutasz wykonany na konkurs Royal Stone - Kalendarz 2015. Sutasz cieniowany, kolorystyka róże ze srebrem.








5 maja 2014

1 maja 2014

Ostanie panieńskie chwile.

Jutro już będzie ostatnim dniem panieństwa :) 2 maja będzie dla mnie dla mnie bardzo ważną datą. Oto kilka kadrów dzisiejszej chwili.

Centrum dowodzenia. To już przedostatnia czwartkowa kartka :)

Śpiący narzeczony.

Naszyjnik w trakcie roboty. Chyba go sobie w częściach szpilkami do dekoltu przypnę.

Suknia ślubna w prześcieradlanym futerale i garnitur w worku.

Placki już zdegustowane też czekają :)

Boczek z pasztetową muszą leżeć obok lodówki, bo tam placek z masą śmietanową.

Sztuczne rzęsy prawie jak jedwabne jeszcze w pudełku.

Wyprany stanik na świeżo.

Ostatni panieński kotlet schabowy się rozmraża.

 Trzymajcie jutro kciuki!!!